Kuba znajduje się na skraju paraliżu po zaostrzeniu przez administrację Donalda Trumpa sankcji, które skutkują niedoborem paliwa i innych niezbędnych zasobów. Załamanie transportu, służby zdrowia, edukacji i usług komunalnych, a także gromadzące się na ulicach śmieci, tworzą obraz głębokiego kryzysu. Według relacji mieszkańców i mediów kraj mierzy się z hiperinflacją, masową emigracją i powszechnym ubóstwem, co rodzi obawy o katastrofę humanitarną.

Poważne niedobory paliwa

Kraj cierpi na brak dostaw ropy naftowej, co sparaliżowało transport publiczny, rolnictwo i lotniska, a także spowodowało kryzys w usuwaniu śmieci.

Wpływ na podstawowe usługi

Zaostrzone sankcje USA uderzają bezpośrednio w ludność, powodując problemy w dostępie do edukacji, służby zdrowia, żywności i energii.

Cel administracji Trumpa

USA celowo blokuje dostawy ropy, ogranicza wpływy z turystyki i remesas, dążąc do zmiany systemu polityczno-gospodarczego na wyspie.

Reakcje społeczności międzynarodowej

Część mediów i komentatorów w Hiszpanii określa sytuację jako zbrodnię zbiorową i katastrofę humanitarną, ostrzegając przed całkowitym kolapsem.

Kuba stoi w obliczu jednego z najgłębszych kryzysów od czasu rewolucji, który media i mieszkańcy opisują jako sytuację bliską paraliżowi lub „koniec filmu”. Bezpośrednią przyczyną jest plan administracji Donalda Trumpa, który, dążąc do zmiany reżimu, zaostrzył sankcje gospodarcze. Kluczowym elementem jest blokada dostaw ropy naftowej z Wenezueli, głównego partnera energetycznego Kuby, co doprowadziło do katastrofalnych niedoborów paliwa. Skutki są widoczne w całym kraju: stacje benzynowe są puste, transport publiczny praktycznie nie funkcjonuje, na ulicach gromadzą się nieusuwane śmieci, a lotniska wstrzymują operacje z powodu braku paliwa dla samolotów. Stany Zjednoczone utrzymują embargo handlowe przeciwko Kubie od 1960 roku, zaraz po rewolucji Fidela Castro i nacjonalizacji amerykańskich aktywów. W ciągu dekad embargo było modyfikowane, a okres odwilży nastąpił za prezydentury Baracka Obamy, który nawiązał stosunki dyplomatyczne i złagodził niektóre restrykcje. Donald Trump odwrócił tę politykę, przywracając i zaostrzając sankcje w ramach tzw. „maksymalnego nacisku”. Kryzys paliwowy ma bezpośredni, niszczycielski wpływ na życie codzienne. Uczniowie nie mogą dotrzeć do szkół, pracownicy do zakładów pracy, a rolnicy nie są w stanie przewozić plonów, co zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu. Służba zdrowia funkcjonuje w trybie awaryjnym, a przerwy w dostawie prądu są codziennością. Media relacjonują obraz opustoszałej Hawany, gdzie ruch na słynnym nadmorskim bulwarze Malecón zamarł. Mieszkańcy określają swoje strategie przetrwania mianem „inventar” – codziennego wynajdywania sposobów na zdobycie żywności, leków czy paliwa. Do kryzysu strukturalnego, obejmującego hiperinflację, masową emigrację i niszczejącą infrastrukturę, dołączył więc ostry szok spowodowany sankcjami. „"It's a protest symbol"” (To symbol protestu) — Eusebio Społeczność międzynarodowa, szczególnie w Hiszpanii, gdzie artykuły pochodzą, reaguje z wielkim niepokojem. Część komentatorów nie obwinia wyłącznie amerykańskich sankcji, lecz także nieefektywność i sztywność kubańskiego systemu gospodarczego. Niemniej jednak dominuje narracja o odpowiedzialności USA. Jeden z tytułów określa sytuację jako „catástrofe humanitaria”, a autorzy podkreślają, że sankcje uderzają nie w rządzącą partię czy armię, lecz w zwykłych obywateli, dzieci, osoby starsze i chore. Praktycznie zerowa — dostępność paliwa w publicznych punktach Administracja Donalda Trumpa otwarcie przyznaje, że jej celem jest wymuszenie zmiany systemu politycznego i gospodarczego na wyspie poprzez nacisk ekonomiczny. Oprócz embarga na ropę, działania obejmują ograniczanie dochodów z turystyki oraz kontrolę nad remesas, czyli przelewami pieniężnymi od Kubańczyków mieszkających za granicą, które stanowią istotne źródło utrzymania dla wielu rodzin. Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel wyraził głębokie zaniepokojenie wpływem sytuacji na edukację i systemy ratujące życie. Wśród mieszkańców, mimo ogromnej frustracji i pragnienia zmian, istnieje równocześnie strach przed potencjalną amerykańską interwencją militarną jako ostatecznym rozdziałem długiego konfliktu.

Perspektywy mediów: Hiszpańskie media lewicowe i liberalne (eldiario.es, LaSexta) podkreślają zbrodniczość sankcji USA i ich humanitarne konsekwencje dla zwykłych Kubańczyków, pomijając kwestie odpowiedzialności reżimu. Konserwatywne i centroprawicowe głosy (La Vanguardia) wskazują na cel administracji Trumpa, jakim jest wymuszenie przejścia do kapitalizmu, i wiążą kryzys także z wewnętrzną niewydolnością systemu komunistycznego.

Mentioned People

  • Donald Trump — Były prezydent USA, którego administracja zaostrzyła sankcje wobec Kuby
  • Miguel Díaz-Canel — Prezydent Kuby, wyrażający zaniepokojenie skutkami kryzysu
  • Eusebio — 36-letni mieszkaniec Hawany, komentujący graffiti jako symbol protestu
  • Mariano Guindal — Autor komentarza w La Vanguardia analizujący sytuację na Kubie

Sources: 6 articles from 5 sources