W pierwszym meczu fazy pucharowej Ligi Mistrzów Club Brugge zremisował na własnym stadionie z Atletico Madryt 3:3. Podopieczni Diego Simeone prowadzili już 2:0, a później 3:2, jednak ambitni gospodarze zdołali odrobić straty w samej końcówce spotkania. Mecz obfitował w zwroty akcji, rzuty karne i błędy defensywne, pozostawiając kwestię awansu do 1/8 finału otwartą przed rewanżem na Metropolitano.

Festiwal goli w Brugii

Mecz zakończył się wynikiem 3:3, mimo że Atletico dwukrotnie obejmowało prowadzenie w tym spotkaniu.

Niestabilna forma hiszpanów

Zespół Diego Simeone po raz kolejny pokazał brak regularności, tracąc przewagę w ostatnim kwadransie meczu.

Rewanż w Madrycie

Ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie na stadionie Metropolitano, gdzie Atletico będzie musiało wygrać, by awansować.

Spotkanie na Jan Breydel Stadion dostarczyło kibicom niespotykanych emocji, potwierdzając opinię o nieprzewidywalności tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Atletico Madryt, przystępujące do meczu w roli faworyta, rozpoczęło konfrontację z ogromnym impetem. Już w 8. minucie wynik otworzył Julian Alvarez, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką w polu karnym. Goście kontynuowali ofensywę, co przyniosło efekt w postaci drugiej bramki autorstwa Ademoli Lookmana. Wydawało się, że hiszpański zespół ma pełną kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi, jednak belgijska drużyna, znana ze swojej waleczności u siebie, nie zamierzała się poddawać. Rywalizacja między Club Brugge a Atletico Madryt ma bogatą historię; oba zespoły mierzyły się w europejskich pucharach już ośmiokrotnie, a bilans zwycięstw przed tym spotkaniem był idealnie równy.Druga połowa przyniosła gwałtowną zmianę obrazu gry. Club Brugge zdołał doprowadzić do wyrównania, wykorzystując momenty dekoncentracji w formacji obronnej gości. Choć niefortunne samobójcze trafienie Ordóñeza ponownie wyprowadziło podopiecznych Diego Simeone na prowadzenie 3:2, ostatnie słowo należało do gospodarzy. W doliczonym czasie gry Belgowie zdobyli bramkę na 3:3, wprawiając w furię argentyńskiego szkoleniowca Atletico. „Jesteśmy na górskiej kolejce, musimy w końcu odnaleźć stabilizację formy, której nam brakuje.” — Koke Remis ten jest kontynuacją serii nieregularnych wyników Atletico, które potrafiło rozbić Barcelonę 4:0, by chwilę później ulec Rayo Vallecano. Przed rewanżem w Madrycie trener Simeone musi zmierzyć się z problemami kadrowymi, gdyż w meczu nie mogli wystąpić kontuzjowani Pablo Barrios oraz Nico Gonzalez. Co więcej, kilku kluczowych graczy, w tym Robin Le Normand i Clement Lenglet, grało pod presją zawieszenia za żółte kartki. Remis w Brugii oznacza, że o losach awansu zadecyduje wyłącznie starcie na Estadio Metropolitano, gdzie Atletico zazwyczaj prezentuje znacznie solidniejszą defensywę niż w meczach wyjazdowych.Wynik meczu 1/16 finału LM: Club Brugge 3:3 Atletico Madryt6 — bramek padło w starciu w Brugii

Mentioned People

  • Diego Simeone — Trener Atletico Madryt, odpowiedzialny za strategię zespołu.
  • Julian Alvarez — Strzelec pierwszej bramki dla Atletico z rzutu karnego.
  • Ademola Lookman — Zdobywca drugiego gola dla drużyny gości.

Sources: 29 articles from 13 sources