Minister spraw zagranicznych Omanu ogłosił historyczny postęp w negocjacjach dotyczących irańskiego programu nuklearnego. Według mediatora Teheran zgodził się na całkowite zaprzestanie gromadzenia wzbogaconego uranu, co mogłoby usunąć największą przeszkodę na drodze do nowego porozumienia. Mimo optymizmu mediatorów administracja Donalda Trumpa pozostaje sceptyczna, utrzymując presję militarną i rozważając ewentualne punkty uderzeń w przypadku fiaska dyplomacji. Sytuacja w regionie pozostaje skrajnie napięta.
Oman ogłasza historyczny przełom
Mediatorzy twierdzą, że Iran zgodził się na zaprzestanie gromadzenia materiałów rozszczepialnych, co otwiera drogę do finalizacji długo oczekiwanego porozumienia pokojowego.
Sceptycyzm prezydenta Trumpa
Prezydent USA wyraził niezadowolenie z dotychczasowych efektów negocjacji, sugerując, że Iran musi zaproponować znacznie więcej niż tylko ogólne deklaracje woli.
Ewakuacja ambasady w Izraelu
Departament Stanu zdecydował o wycofaniu części personelu z Tel Awiwu, co jest postrzegane jako sygnał możliwej eskalacji zbrojnej w najbliższym czasie.
Napięta sytuacja na linii Waszyngton–Teheran weszła w nową, dynamiczną fazę po sensacyjnych doniesieniach z Maskatu. Szef dyplomacji Omanu, występujący w roli głównego mediatora między zwaśnionymi mocarstwami, poinformował o uzyskaniu od strony irańskiej deklaracji, która może odmienić losy bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Według oficjalnych komunikatów Iran wyraził gotowość do rezygnacji z posiadania jakichkolwiek zapasów uranu wzbogaconego do poziomu umożliwiającego produkcję broni jądrowej. Mediatorzy określają ten moment jako „rozwiązanie najtrudniejszego problemu” i sugerują, że kompleksowy pokój jest obecnie na wyciągnięcie ręki. Deklaracja ta, jeśli zostanie potwierdzona przez międzynarodowe instytucje nadzorcze, oznaczałaby demontaż najbardziej kontrowersyjnych elementów irańskiej infrastruktury atomowej. Początki sporu o irański program atomowy sięgają 2002 roku, kiedy ujawniono istnienie tajnych zakładów wzbogacania uranu w Natanz. Doprowadziło to do nałożenia szeregu międzynarodowych sankcji oraz wieloletnich negocjacji, których kulminacją było porozumienie JCPOA z 2015 roku, później jednostronnie wypowiedziane przez administrację Donalda Trumpa w 2018 roku. Entuzjazm strony omańskiej nie znajduje jednak pełnego odzwierciedlenia w postawie Białego Domu. Prezydent Donald Trump publicznie wyraził swoje niezadowolenie z dotychczasowego przebiegu rozmów, określając je jako niewystarczające. Waszyngton domaga się bowiem nie tylko deklaracji o niegromadzeniu materiałów, ale pełnej i nieodwołalnej transformacji programu jądrowego pod ścisłym nadzorem. Równolegle do kanałów dyplomatycznych USA wysyłają sygnały świadczące o przygotowaniach do wariantu siłowego. Administracja miała już wytypować listę dwunastu kluczowych celów militarnych na terytorium Iranu, które mogłyby zostać zaatakowane w razie załamania się dialogu. Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym stała się decyzja o częściowej ewakuacji personelu ambasady USA w Izraelu, co powszechnie interpretuje się jako zabezpieczenie przed odwetem w przypadku wybuchu otwartego konfliktu. 0 — zapasów wzbogaconego uranu ma docelowo posiadać Iran według propozycji Omanu Mimo trwającej licytacji politycznej presja czasu staje się coraz bardziej odczuwalna dla obu stron. Dla Teheranu porozumienie oznacza szansę na zniesienie druzgocących sankcji gospodarczych, które doprowadziły do głębokiej recesji i niepokojów społecznych. Z kolei dla administracji Trumpa sukces negocjacyjny byłby potężnym atutem wizerunkowym, potwierdzającym skuteczność strategii maksymalnej presji. Jednak brak wzajemnego zaufania pozostaje fundamentalną barierą. Iran oskarża USA o stosowanie „dyplomacji zakładników”, podczas gdy amerykańscy jastrzębie ostrzegają, że ustępstwa Teheranu mogą być jedynie zasłoną dymną mającą na celu kupienie czasu. W tym skomplikowanym układzie Oman i Szwajcaria pełnią rolę kluczowych łączników, usiłując przekuć werbalne obietnice w wiążące i weryfikowalne dokumenty prawne, które zapobiegną wyścigowi zbrojeń w tym zapalnym regionie świata.
Perspektywy mediów: Media o profilu liberalnym akcentują historyczną szansę na dyplomatyczne rozwiązanie sporu i przestrzegają przed retoryką wojenną Trumpa. Media konserwatywne podkreślają, że tylko realna groźba użycia siły zmusiła Iran do ustępstw, i ostrzegają przed naiwnością wobec Teheranu.
Mentioned People
- Badr Albusaidi — Minister spraw zagranicznych Omanu i główny mediator w rozmowach USA–Iran.
- J.D. Vance — Wiceprezydent USA, który brał udział w kluczowych spotkaniach z przedstawicielami Omanu.
Sources: 122 articles from 63 sources
- Avant les frappes en Iran, des semaines de tractations et de menaces (Le Parisien)
- Minister spraw zagranicznych Omanu: "Negocjacje zostały podważone" (oko.press)
- ++ Mediatore Oman agli Usa, 'questa non è la vostra guerra' ++ - Notizie - Ansa.it (ANSA.it)
- USA ziehen Personal aus Botschaft in Israel ab (20 Minuten)
- Iran-USA-Verhandlungen: "Genau diese wichtigen Worte sagen sie nicht" (watson.ch/)
- Nahost: Trump "nicht glücklich" mit Iran-Verhandlungen - Oman sieht Einigung nah (Handelsblatt)
- Atomverhandlungen: Iran-Atomdeal: Trump skeptisch - Oman sieht Einigung nah (Der Tagesspiegel)
- Iran-Atomdeal: Trump skeptisch - Oman sieht Einigung nah (Süddeutsche Zeitung)
- Peace 'within reach' as Iran agrees no nuclear material stockpile: Oman FM (Al Jazeera Online)
- Iran-Atomdeal: Trump skeptisch - Oman sieht Einigung nah (stern.de)