Atalanta Bergamo dokonała nieprawdopodobnego zwrotu w fazie play-off Ligi Mistrzów, pokonując Borussię Dortmund 4:1 i odrabiając dwubramkową stratę z pierwszego spotkania. Mecz w Bergamo obfitował w brutalne faule, czerwone kartki oraz kontrowersje sędziowskie. Decydujący gol padł w 98. minucie z rzutu karnego, a polski wahadłowy Nicola Zalewski stał się jednym z bohaterów włoskiej drużyny, celebrując sensacyjny awans do 1/8 finału kosztem niemieckiego giganta.

Sensacyjny awans Atalanty

Włoski zespół odrobił straty z pierwszego meczu i dzięki zwycięstwu 4:1 wyeliminował faworyzowaną Borussię Dortmund.

Brutalność i incydent Krstovicia

Ramy Bensebaini drastycznie sfaulował rywala, co doprowadziło do rozcięcia głowy zawodnika Atalanty i czerwonej kartki.

Zalewski wśród bohaterów

Polski piłkarz zebrał bardzo wysokie noty od włoskich dziennikarzy za swój aktywny udział w ofensywnych akcjach zespołu.

Kontrowersje wokół karnego

Decydująca bramka padła w 98. minucie gry po interwencji VAR, co wzbudziło wściekłość w obozie niemieckim.

Rewanżowy pojedynek fazy pucharowej Ligi Mistrzów w Bergamo przejdzie do historii jako jedno z najbardziej brutalnych i emocjonujących widowisk sezonu. Atalanta, skazywana po pierwszym meczu na porażkę, zdominowała Borussię Dortmund, zwyciężając ostatecznie 4:1. Niemiecki zespół, który posiadał dwubramkową zaliczkę z Dortmundu, całkowicie pogubił się pod presją gospodarzy. Mecz charakteryzował się niespotykaną agresją, a sędzia José María Sánchez Martínez był zmuszony wielokrotnie sięgać po kary indywidualne, w tym wykluczenia z boiska. Jednym z najbardziej wstrząsających momentów meczu był incydent z udziałem Ramy'ego Bensebainiego. Algierczyk w niezwykle drastyczny sposób sfaulował Nikolę Krstovicia, uderzając go nogą w głowę i powodując poważne obrażenia. Ten akt brutalności nie tylko osłabił Borussię, ale stał się symbolem całkowitego rozkładu dyscypliny w szeregach gości. Tymczasem w barwach Atalanty świetne spotkanie rozegrał Nicola Zalewski, którego dynamiczne rajdy raz po raz rozrywały defensywę BVB. Polak uczestniczył w kluczowych akcjach, a włoskie media oceniły jego występ jako przełomowy. Atalanta Bergamo, pod wodzą Gian Piero Gasperiniego, od lat uchodzi za jedną z najbardziej ekscytujących drużyn w Europie, czego ukoronowaniem było zdobycie trofeum Ligi Europy w maju 2024 roku. Borussia Dortmund natomiast to finalista Ligi Mistrzów z 2024 roku, który po tamtym sukcesie boryka się z brakiem stabilizacji formy.O losach awansu przesądziła doliczona minuta gry. Po interwencji systemu VAR, sędzia podyktował rzut karny dla Atalanty w 98. minucie starcia. Lazar Samardžić zachował zimną krew i pewnym strzałem pokonał Gregora Kobela, wywołując euforię na trybunach Stadio di Bergamo. Dla Borussii ten wynik oznacza katastrofalne zakończenie przygody z europejskimi pucharami i potężny cios finansowy, podczas gdy „La Dea” kontynuuje swoją niesamowitą passę na arenie międzynarodowej. „Fue una decisión difícil, pero el sistema VAR mostró claramente el contacto en el área que no podía ser ignorado.” (To była trudna decyzja, ale system VAR wyraźnie pokazał kontakt w polu karnym, który nie mógł zostać zignorowany.) — Jose Maria Sanchez Martinez Poza boiskiem media donosiły o napięciach na linii zarządów obu klubów. Borussia Dortmund oskarżyła stronę włoską o niewłaściwe traktowanie swoich kibiców oraz działaczy, co doprowadziło do odwołania tradycyjnych posiłków protokolarnych. Sportowo jednak Włosi okazali się bezsprzecznie lepsi, prezentując futbol odważny i skuteczny do ostatniego gwizdka arbitra.

Mentioned People

Sources: 38 articles from 15 sources