Stany Zjednoczone oraz Izrael przeprowadziły serię uderzeń na cele w Teheranie, rozpoczynając pełnoskalowy konflikt zbrojny. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że operacja wojskowa potrwa co najmniej pięć tygodni, określaną przez niego jako „ostatnia szansa” na powstrzymanie irańskiego zagrożenia nuklearnego. Choć początkowo operacja opierała się na nalotach i dronach, Pentagon nie wyklucza obecnie wysłania wojsk lądowych, co budzi sprzeciw społeczności międzynarodowej i ONZ.

Atak na Teheran

Siły USA i Izraela przeprowadziły zmasowane uderzenia lotnicze na stolicę Iranu, niszcząc cele wojskowe i strategiczne.

Zapowiedź długiej wojny

Donald Trump ogłosił, że ofensywa potrwa minimum pięć tygodni i nie wykluczył udziału wojsk lądowych.

Zagrożenie nuklearne

ONZ alarmuje o ryzyku wycieków radioaktywnych w przypadku uszkodzenia irańskich rektorów podczas ostrzału.

Reakcja Chin

Pekin oficjalnie zapewnił Teheran o swoim poparciu w kwestii obrony suwerenności przed agresją USA.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie uległa gwałtownemu pogorszeniu po tym, jak siły powietrzne Stanów Zjednoczonych i Izraela uderzyły w kluczowe obiekty infrastrukturalne w Teheranie. Prezydent Donald Trump, argumentując swoją decyzję koniecznością zlikwidowania zagrożenia nuklearnego, stwierdził, że konfrontacja z Iranem była nieunikniona. W swoich wystąpieniach ostro skrytykował politykę poprzedników, w tym Baracka Obamy, nazywając dotychczasowe porozumienia niebezpiecznymi dla bezpieczeństwa światowego. Amerykańska administracja zapowiada, że nadchodząca „wielka fala” ataków ostatecznie sparaliżuje irańskie zdolności obronne. Obawy społeczności międzynarodowej koncentrują się wokół ryzyka skażenia środowiska oraz łamania prawa międzynarodowego. Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała ostrzeżenie o możliwych wyciekach radioaktywnych w przypadku trafienia w instalacje jądrowe. Z kolei eksperci ds. bezpieczeństwa wskazują na bezprecedensowe wykorzystanie nowoczesnych technologii, w tym drona LUCAS – amerykańskiej kopii irańskiego bezzałogowca Shahed-136. Chiny zadeklarowały już wsparcie dla suwerenności Iranu, co stawia mocarstwa na kursie kolizyjnym. Trump pozostaje jednak nieugięty, deklarując: „nie obchodzą mnie sondaże” i dopuszczając możliwość wysłania żołnierzy na terytorium wroga, co całkowicie zmienia charakter dotychczasowej strategii „chirurgicznych cięć”. Relacje amerykańsko-irańskie pozostają napięte od rewolucji islamskiej w 1979 roku i późniejszego kryzysu z zakładnikami w ambasadzie USA. Przez dekady Waszyngton stosował politykę sankcji i izolacji, dążąc do ograniczenia wpływów Teheranu w regionie. Wewnętrzna sytuacja w Iranie jest skrajnie napięta. Wybitne osobistości, jak Narges Bazarjani, alarmują, że irańska Gwardia Rewolucyjna przygotowuje się do brutalnego stłumienia ewentualnych protestów ludności. Istnieje realne ryzyko, że konflikt przerodzi się w katastrofę humanitarną na skalę masową, jeśli walki przeniosą się do gęsto zaludnionych ośrodków miejskich. Pentagon już teraz wysyła dodatkowe posiłki na Bliski Wschód, przygotowując się na długotrwałą kampanię, która według przewidywań prezydenta USA, może trwać wiele miesięcy. „It was the last opportunity against an intolerable threat. We will continue the attacks as long as necessary.” (To była nasza ostatnia szansa przeciwko zagrożeniu nie do zniesienia. Będziemy kontynuować ataki tak długo, jak będzie to konieczne.) — Donald Trump

Perspektywy mediów: Media podkreślają naruszenia prawa międzynarodowego oraz ryzyko humanitarne i ekologiczne wynikające z jednostronnej agresji Trumpa. Podkreśla się konieczność radykalnych działań w celu neutralizacji irańskiego programu atomowego i naprawienia błędów poprzednich rządów.

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent USA, główny decydent w sprawie ataku na Iran.
  • Narges Bazarjani — Irańska aktywistka mieszkająca w Hiszpanii, ostrzegająca przed skutkami wojny.
  • Barack Obama — Były prezydent USA, krytykowany przez Trumpa za umowę nuklearną z Iranem.

Sources: 256 articles from 15 sources