Francja doświadcza bezprecedensowych anomalii pogodowych po 35 dniach nieprzerwanych opadów deszczu, co stanowi najdłuższy taki okres w historii pomiarów. Sytuację pogorszyło uderzenie sztormu Pedro, który przyniósł porywisty wiatr i kolejne ulewy na południowym zachodzie kraju. W czterech departamentach ogłoszono najwyższy, czerwony stopień alarmu, a Bordeaux przygotowuje się na największe wezbranie Garonny od blisko trzech dekad.

Rekordowa seria opadów

Francja odnotowała 35 dni nieprzerwanych deszczów, co jest najdłuższym okresem od 1959 roku i spowodowało całkowite nasycenie gleby wodą.

Czerwony alert powodziowy

Najwyższy stopień zagrożenia obowiązuje w czterech departamentach, w tym w Gironde, gdzie poziom wód może zbliżyć się do rekordów sprzed 27 lat.

Uderzenie sztormu Pedro

Porywy wiatru do 130 km/h oraz wysokie przypływy utrudniają odpływ rzek do oceanu, co powoduje zalewanie nabrzeży w Bordeaux i Libourne.

Sytuacja hydrologiczna we Francji osiągnęła poziom krytyczny po serii 35 dni z rzędu z opadami deszczu, co pobiło dotychczasowy rekord z 1959 roku. Nadmierna wilgotność gleby sprawiła, że ziemia przestała przyjmować wodę, prowadząc do gwałtownych powodzi o charakterze spływu powierzchniowego. Skalę zniszczeń pogłębia sztorm Pedro, który uderzył w wybrzeże Atlantyku, przynosząc wiatr o prędkości do 110-130 km/h. Władze wprowadziły czerwony alert w departamentach Gironde, Charente-Maritime, Lot-et-Garonne oraz Maine-et-Loire. W Bordeaux ogłoszono stan alarmowy ze względu na niebezpieczną koniunkcję wezbranych wód rzeki Garonny oraz wysokich współczynników przypływu. Merostwo po raz pierwszy od historycznego 1999 roku aktywowało gminny plan ratunkowy (PCS), otwierając specjalne punkty schronienia dla mieszkańców zagrożonych dzielnic. Trudna sytuacja panuje również w transporcie; SNCF wstrzymała ruch pociągów między Tuluzą a Narboną oraz w okolicach Bajonny. Bilans ofiar obejmuje obecnie trzy osoby zmarłe w ciągu ostatniego miesiąca, a trwają poszukiwania mężczyzny, którego kanu wywróciło się na rzece Loara w Chalonnes-sur-Loire. Historyczne powodzie w Bordeaux najczęściej wiążą się z tak zwanym efektem spiętrzenia sztormowego, gdy silny wiatr z zachodu wtłacza masy wody z Oceanu Atlantyckiego do estuarium Żyrondy, blokując naturalny odpływ rzek Garonny i Dordogne.„To dla nas sytuacja wyjątkowa, po raz pierwszy od 1999 roku musieliśmy uruchomić plan ochrony mieszkańców przed wodą.” — Pierre Hurmic35 dni — trwał nieprzerwany ciąg opadów deszczu we FrancjiPrognozy ekonomistów wskazują, że koszty usuwania skutków kataklizmu mogą sięgnąć miliardów euro, co mocno obciąży rynek ubezpieczeń mieszkaniowych. Minister Sébastien Lecornu zapowiedział pełną mobilizację służb ratunkowych oraz przyspieszenie procedur odszkodowawczych. Tymczasem w Alpach ogłoszono pomarańczowy alert przed lawinami, co obrazuje złożoność frontu pogodowego przechodzącego nad Europą Zachodnią. Czas trwania najdłuższych powodzi we Francji: 2021: 20, 2026: 33Francuskie media liberalne kładą silny nacisk na związek zjawisk z globalnym ociepleniem i konieczność inwestycji w infrastrukturę retencyjną. | Media o profilu konserwatywnym koncentrują się na sprawności działań rządu w obliczu kryzysu i stratach rolników wynikających z zalania pól.

Mentioned People

  • Pierre Hurmic — Mer Bordeaux, który podjął decyzję o aktywacji nadzwyczajnego planu bezpieczeństwa dla miasta.
  • Sébastien Lecornu — Minister obrony Francji, obiecujący mobilizację państwa i szybkie wypłaty odszkodowań.
  • Esther Crauser-Delbourg — Ekonomistka specjalizująca się w gospodarce wodnej, oceniająca straty na miliardy euro.

Sources: 91 articles from 21 sources