Bawarski Sąd Administracyjny odrzucił wniosek miasta Monachium o zawieszenie wykonania wyroku nakazującego ograniczenie prędkości do 30 km/h na odcinku Landshuter Allee. Sąd niższej instancji uznał, że taka zmiana jest konieczna dla poprawy jakości powietrza. Na czas rozpatrzenia odwołania przez sąd wyższej instancji znaki z limitem 30 km/h muszą zostać przywrócone. Burmistrz Dieter Reiter, który wcześniej nakazał montaż znaków z limitem 50 km/h, został skrytykowany za przedwczesne działania.
Odwołanie miasta odrzucone
Bawarski Sąd Administracyjny (BayVGH) nie zgodził się na zawieszenie wykonania wyroku nakazującego ograniczenie prędkości do 30 km/h na Landshuter Allee.
Spór o czyste powietrze
Konieczność zmiany wynika z długotrwałego sporu o środki poprawy jakości powietrza, w tym z wygranymi przez Deutsche Umwelthilfe pozwami o zakazy dla diesli.
Krytyka działań burmistrza
Sąd wyższej instancji skrytykował decyzję burmistrza Dietera Reitera o montażu znaków 50 km/h jako przedwczesną i nazwał ją marnotrawstwem środków publicznych.
Tymczasowy charakter decyzji
Decyzja nie kończy sprawy merytorycznej; sąd wyższej instancji dopiero rozpatrzy odwołanie miasta w tej sprawie.
Monachium musi natychmiast przywrócić ograniczenie prędkości do 30 km/h na odcinku Landshuter Allee, stanowiącym część ruchliwej Średniej Obwodnicy. Bawarski Sąd Administracyjny (BayVGH) odrzucił wniosek miasta o zawieszenie wykonania wyroku sądu niższej instancji, który nakazał obniżenie limitu z 50 km/h. Tym samym miasto nie może czekać z wprowadzeniem zmiany do czasu merytorycznego rozpatrzenia odwołania. Wniosek miasta o zawieszenie został uznany za „oczywiście bezzasadny”. Decyzja sądu to kolejny rozdział w wieloletnim sporze o środki poprawy jakości powietrza w Monachium. Od 2018 roku organizacja Deutsche Umwelthilfe (DUH) skutecznie pozywa niemieckie miasta, w których normy tlenków azotu są regularnie przekraczane, wygrywając w sądach nakazy wprowadzania zakazów jazdy dla starych samochodów z silnikami Diesla. Monachium należy do miast z najwyższym stężeniem dwutlenku azotu (NO₂) w Niemczech. Właśnie w celu uniknięcia bardziej rygorystycznych zakazów jazdy dla pojazdów z silnikami wysokoprężnymi, władze miejskie proponowały obniżenie prędkości jako alternatywny środek ograniczający emisje. Sąd administracyjny uznał jednak, że samo ograniczenie do 50 km/h jest niewystarczające. Burmistrz Dieter Reiter został przez sąd skrytykowany za przedwczesne działania. „OB Reiters Entscheidung, Tempo-50-Schilder anbringen zu lassen, kam demnach voreilig.” (Decyzja burmistrza Reitera o nakazaniu przywrócenia znaków z ograniczeniem do 50 km/h była zbyt pochopna.) — Süddeutsche Zeitung Sąd stwierdził również, że doprowadziło to do „marnotrawstwa środków publicznych” na dwukrotną wymianę znaków. Sprawa nie jest jeszcze rozstrzygnięta co do meritum. Obecna decyzja dotyczyła wyłącznie wniosku o zabezpieczenie, czyli tymczasowe wstrzymanie wykonania nakazu. Bawarski Sąd Administracyjny dopiero rozpatrzy główne odwołanie miasta od wyroku sądu pierwszej instancji, który orzekł na korzyść obniżenia prędkości. Oznacza to, że znaki z limitem 30 km/h muszą wisieć do czasu ostatecznej decyzji, która może utrzymać ten stan lub przywrócić limit 50 km/h. Dla kierowców oznacza to przedłużenie się utrudnień na tym newralgicznym odcinku miejskiej infrastruktury.
Mentioned People
- Dieter Reiter — Burmistrz Monachium (Oberbürgermeister), który nakazał montaż znaków z ograniczeniem 50 km/h.
Sources: 5 articles from 5 sources
- Verkehr: München muss am Mittleren Ring vorläufig zurück zu Tempo 30 (ZEIT ONLINE)
- München muss am Mittleren Ring vorläufig zurück zu Tempo 30 - WELT (DIE WELT)
- München muss am Mittleren Ring vorläufig zurück zu Tempo 30 (stern.de)
- Bayern: München muss am Mittleren Ring vorläufig zurück zu Tempo 30 (N-tv)
- München: Tempo-30-Schilder an Landshuter Allee müssen wieder aufgestellt werden (Süddeutsche Zeitung)