Światowe rynki kapitałowe wykazują oznaki stabilizacji po fali panicznej wyprzedaży wywołanej wybuchem konfliktu zbrojnego w Iranie. Indeks Nikkei wzrósł o ponad 2300 punktów, a giełdy w Europie i USA odrabiają straty dzięki wyhamowaniu wzrostów cen ropy. Inwestorzy z nadzieją reagują na sygnały o możliwej deeskalacji, choć aktywa w bezpiecznych funduszach rynku pieniężnego osiągnęły rekordowy poziom 8,27 biliona dolarów.

Rekordowe ucieczki do gotówki

Aktywa funduszy rynku pieniężnego wzrosły do nienotowanego wcześniej poziomu 8,27 biliona dolarów, co świadczy o skali globalnej paniki inwestorów.

Potężne odbicie w Japonii

Indeks Nikkei wzrósł o ponad 2300 punktów w ciągu jednej sesji po doniesieniach o możliwości deeskalacji konfliktu w Iranie.

Zapaść na rynku koreańskim

Giełda w Seulu zanotowała najgorszy dzień w historii, co doprowadziło do załamania kursu wona i paniki wśród inwestorów indywidualnych.

Stabilizacja cen ropy

Zatrzymanie gwałtownego wzrostu cen ropy pozwoliło rynkom akcji w Europie i USA na odrobienie części strat poniesionych we wcześniejszych dniach.

Sytuacja na globalnych rynkach finansowych po wybuchu pełnoskalowego konfliktu w Iranie wejdzie prawdopodobnie w fazę korekty po początkowym szoku. Pierwsze reakcje inwestorów miały charakter panicznej ucieczki do gotówki, co wywindowało aktywa zgromadzone w funduszach rynku pieniężnego do historycznego poziomu 8,27 biliona dolarów. Najcięższe uderzenie przyjęła Korea Południowa, gdzie krach na giełdzie doprowadził do masowej likwidacji pozycji lewarowanych i gwałtownego osłabienia wona. Podobną presję odczuły rynki wschodzące w Afryce oraz Indie, gdzie rupia spadła do rekordowo niskiego poziomu względem dolara amerykańskiego. W czwartek rano nastroje uległy jednak gwałtownej poprawie, co najlepiej obrazuje rajd japońskiego indeksu Nikkei 225, zyskującego ponad 2300 punktów. Impulsem do odbicia stały się doniesienia o dyplomatycznych staraniach zmierzających do deeskalacji napięcia na linii Waszyngton–Teheran. W efekcie ceny ropy naftowej przestały rosnąć, co pozwoliło odetchnąć importerom surowców energetycznych. Europejskie parkiety, w tym giełda w Mediolanie i Londynie, zdołały odrobić blisko 2% strat z poprzednich sesji. Niemniej jednak optymizm pozostaje kruchy, gdyż rynki futures w USA straciły część wypracowanych wzrostów po sygnałach o możliwym zaostrzeniu polityki celnej przez administrację amerykańską. Cieśnina Ormuz, położona u wybrzeży Iranu, jest strategicznym wąskim gardłem światowego handlu, przez które przepływa około 20% globalnych dostaw ropy naftowej, co czyni każdy konflikt w tym regionie bezpośrednim zagrożeniem dla światowych cen energii. Na rynku aktywów alternatywnych obserwujemy interesującą dynamikę. Bitcoin, po początkowym tąpnięciu, zaczął odzyskiwać wartość, podobnie jak tradycyjne złoto, które ponownie zyskuje na fali popytu na tak zwane bezpieczne przystanie. Analitycy zwracają uwagę, że mimo bieżącego odbicia, długofalowe skutki wojny mogą prowadzić do trwałego szoku płynnościowego w dolarze amerykańskim. Sytuacja pozostaje skrajnie dynamiczna, a dalsze kierunki ruchu indeksów będą zależeć od konkretnych działań militarnych oraz skuteczności międzynarodowej dyplomacji w zapobieganiu rozszerzeniu wojny na cały Bliski Wschód. „DoubleLine Sees Emerging-Market Virtuous Loop Despite Iran War” (Widzimy szansę na powstanie pozytywnej pętli zwrotnej na rynkach wschodzących, pomimo trwającej wojny z udziałem Iranu.) — DoubleLine Capital

Mentioned People

  • Scott Bessent — Kluczowa postać nominowana do administracji USA, której wypowiedzi na temat ceł wpłynęły na zmienność kontraktów terminowych.

Sources: 153 articles from 19 sources