W środowym spotkaniu fazy play-off Ligi Mistrzów Atletico Madryt zremisowało na wyjeździe z Club Brugge 3:3, mimo że dwukrotnie prowadziło w tym meczu. Podopieczni Diego Simeone prowadzili do przerwy 2:0, jednak fatalna postawa w defensywie w drugiej połowie pozwoliła Belgom na odrobienie strat. Decydującą bramkę dla gospodarzy zdobył w 89. minucie Christos Tzolis, co stawia madrytczyków w trudnej sytuacji przed rewanżem na Metropolitano.

Marnotrawstwo Atletico

Drużyna Diego Simeone prowadziła 2:0 do przerwy, ale ostatecznie zremisowała 3:3 po golu straconym w 89. minucie.

Problemowa defensywa

Zarówno trener, jak i kapitan Koke wskazali na brak skuteczności w obronie jako główną przyczynę utraty zwycięstwa.

Atut własnego boiska

Losy awansu do kolejnej rundy rozstrzygną się na Metropolitano w Madrycie, gdzie Atletico musi wygrać.

Spotkanie na Jan Breydel Stadium okazało się prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem dla kibiców Atletico Madryt. Drużyna prowadzona przez Diego Simeone rozpoczęła mecz z ogromnym impetem, co zaowocowało rzutem karnym już w 8. minucie gry. Jedenastkę na bramkę zamienił Julian Alvarez, a tuż przed przerwą prowadzenie podwyższył Ademola Lookman. Wydawało się, że hiszpański zespół kontroluje przebieg rywalizacji i pewnie zmierza po zwycięstwo, które znacząco przybliżyłoby ich do awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Druga połowa obnażyła jednak wszystkie braki w defensywie Los Colchoneros, o których po meczu otwarcie mówili kapitan Koke oraz sam trener. Belgowie, wspierani przez głośną publiczność, ruszyli do odrabiania strat, wykorzystując pasywność rywali. Choć Atletico odzyskało na moment prowadzenie (3:2) po samobójczym trafieniu Ordoneza, nie potrafiło utrzymać korzystnego wyniku do ostatniego gwizdka. W 89. minucie Christos Tzolis doprowadził do wyrównania, uderzając precyzyjnie z ostrego kąta. Statystyki meczowe pokazują, że był to mecz walki, w którym to gospodarze częściej kreowali sytuacje bramkowe, mimo niższego posiadania piłki w pewnych fragmentach spotkania. Rywalizacja Atletico Madryt z Club Brugge ma bogatą historię sięgającą 1978 roku, kiedy to legenda klubu Luis Aragones jako pierwszy trener odniósł tu porażkę. Jan Breydel Stadium pozostaje dla madrytczyków niezdobytą twierdzą, gdyż klub ten nigdy w swojej historii nie wygrał oficjalnego meczu na tym obiekcie. Postawa Atletico w tym sezonie jest określana przez media jako „bipolarna”. Zespół potrafi rozbić FC Barcelonę w Pucharze Króla, by kilka dni później ulec niżej notowanemu przeciwnikowi w lidze. Brak stabilizacji formy oraz błędy indywidualne w formacji obronnej sprawiają, że losy awansu rozstrzygną się dopiero w meczu rewanżowym w Madrycie. Trener Simeone podkreślił, że mimo rozczarowującego wyniku, docenia wysiłek zespołu, ale zaznaczył konieczność poprawy koncentracji w decydujących momentach. Kibice liczą na magię stadionu Metropolitano, gdzie Atletico zazwyczaj prezentuje znacznie solidniejszy futbol. Wynik meczu play-off LM: Club Brugge 3:3 Atletico Madryt 3:3 — wynik końcowy dramatycznego starcia w Belgii „Prowadząc 2:0, musimy wiedzieć, jak zarządzać meczem, a tym razem kompletnie nam się to nie udało.” — Koke Resurrección

Mentioned People

  • Diego Pablo Simeone — Trener Atletico Madryt, krytyczny wobec postawy obronnej swojego zespołu.
  • Koke Resurrección — Kapitan zespołu Atletico Madryt, podkreślający brak kontroli nad wynikiem.
  • Christos Tzolis — Strzelec wyrównującego gola dla Club Brugge w końcówce spotkania.

Sources: 88 articles from 38 sources