Prezydent Donald Trump przedstawił propozycję stworzenia nowego systemu oszczędzania na starość, skierowanego do 54 milionów pracowników sektora prywatnego, którzy obecnie nie posiadają dostępu do planów zakładowych. Kluczowym elementem inicjatywy jest mechanizm dopłat federalnych, w ramach którego państwo dołoży jednego dolara do każdego dolara odłożonego przez pracownika, do kwoty tysiąca dolarów rocznie. Program ma być wzorowany na instrumentach finansowych dostępnych dla urzędników państwowych.

Federalna dopłata do oszczędności

Rząd zaoferuje dopłatę w wysokości 100% wpłaconej kwoty, maksymalnie do 1000 dolarów rocznie dla uprawnionych pracowników.

Skala przedsięwzięcia

Program skierowany jest do ok. 54 milionów Amerykanów nieobjętych obecnie zakładowymi planami emerytalnymi.

Model federalny

Nowy system ma bazować na TSP, czyli sprawdzonym funduszu emerytalnym dla pracowników administracji państwowej i wojska.

Administracja Donalda Trumpa planuje gruntowną transformację amerykańskiego systemu emerytalnego, koncentrując się na osobach zatrudnionych w małych firmach, które nie oferują tradycyjnych planów typu 401(k). Nowa inicjatywa, określana przez prezydenta jako program dla „zapomnianych robotników”, ma na celu demokratyzację dostępu do bezpiecznych instrumentów finansowych poprzez otwarcie dla sektora prywatnego federalnego funduszu powierniczego. Plan zakłada, że rząd będzie premiować aktywność oszczędnościową obywateli: za każdą wpłatę na indywidualne konto państwo przekaże równowartość tej kwoty, przy czym maksymalna roczna dopłata wyniesie 1000 dolarów. Według szacunków Białego Domu, beneficjentami tego rozwiązania może zostać nawet 54 miliony Amerykanów, co stanowi znaczącą część siły roboczej w Stanach Zjednoczonych. Amerykański system emerytalny przeszedł głęboką transformację pod koniec lat 70. XX wieku, kiedy wprowadzono sekcję 401(k) kodeksu podatkowego. Oznaczało to odwrót od stabilnych funduszy gwarantowanych przez firmy na rzecz indywidualnej odpowiedzialności i inwestycji giełdowych, co w konsekwencji pogłębiło nierówności majątkowe wśród seniorów. Propozycja Trumpa budzi jednak liczne kontrowersje wśród ekonomistów i analityków rynku kapitałowego. Eksperci Bloomberga przypominają o porażce podobnego projektu o nazwie myRA, wprowadzonego w 2014 roku przez administrację Baracka Obamy. Tamten program, choć również celował w osoby o niskich dochodach, został zlikwidowany w 2017 roku z powodu znikomego zainteresowania społecznego i wysokich kosztów operacyjnych. Krytycy zauważają również, że wiele założeń obecnego planu powiela mechanizmy zawarte w dwupartyjnej ustawie SECURE 2.0 z 2022 roku, w tym tzw. „Savers Match”, który ma wejść w życie w 2027 roku. Trump dąży jednak do nadania reformie własnego rysu politycznego, planując jej wdrożenie za pomocą rozporządzeń wykonawczych, co miałoby przyspieszyć otwarcie kont. „Next year, my administration will give these often forgotten American workers -- great people, the people that built our country -- access to the same type of retirement plan offered to every federal worker.” (W przyszłym roku moja administracja da tym często zapomnianym amerykańskim robotnikom – wspaniałym ludziom, którzy zbudowali nasz kraj – dostęp do tego samego typu planu emerytalnego, jaki oferowany jest każdemu pracownikowi federalnemu.) — Donald TrumpDodatkowym wyzwaniem dla nowej inicjatywy jest fakt, że najbiedniejsi obywatele często nie posiadają jakichkolwiek nadwyżek finansowych, które mogliby przeznaczyć na długoterminowe oszczędzanie, nawet przy obietnicy premii od rządu. Ponadto sceptycy wskazują na potencjalne konflikty z systemami stanowymi; stany takie jak Kalifornia czy Oregon utworzyły już własne programy automatycznych oszczędności dla pracowników sektora prywatnego. Administracja Trumpa liczy jednak, że autorytet rządu federalnego oraz skala dopłat przyciągną miliony osób, które do tej pory pozostawały poza marginesem bezpieczeństwa emerytalnego. Ostateczny kształt przepisów będzie zależeć od zdolności rządu do sfinansowania tych dopłat bez nadmiernego obciążania deficytu budżetowego oraz od ewentualnych sporów prawnych dotyczących uprawnień prezydenta do samodzielnego kreowania tak rozległych instrumentów finansowych. 54 mln — Amerykanów nie ma dostępu do planów emerytalnych Nowe doniesienia sugerują, że aby uniknąć błędów Obamy, administracja rozważy wprowadzenie automatycznego zapisu do programu, co zwykle drastycznie podnosi wskaźniki partycypacji. Plan przewiduje, że zarządzaniem środkami zajmie się Federalna Rada Inwestycyjna Oszczędności Emerytalnych. Harmonogram prac jest ambitny i zakłada, że pierwsi obywatele będą mogli otwierać nowe konta już w styczniu 2027 roku.

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent Stanów Zjednoczonych, autor nowej propozycji emerytalnej.
  • Barack Obama — Były prezydent USA, wdrożył program myRA, który zakończył się niepowodzeniem.

Sources: 5 articles from 5 sources