Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zainaugurował fundusz suwerenny „España Crece”, który ma zmobilizować 120 miliardów euro na inwestycje publiczne i prywatne. Z tej kwoty około 23 miliardy euro zostaną przeznaczone bezpośrednio na budowę 15 tysięcy przystępnych cenowo mieszkań rocznie. Inicjatywa ta stanowi odpowiedź na pogłębiający się kryzys mieszkaniowy, który zmusił młodych Hiszpanów do koczowania pod biurami nieruchomości w poszukiwaniu lokali socjalnych.

Ogromny budżet funduszu

Instrument España Crece ma zmobilizować łącznie 120 miliardów euro, co stanowi równowartość około 7% PKB Hiszpanii na cele inwestycyjne.

Cel: 15 tysięcy mieszkań

Rząd planuje budowę 15 000 lokali rocznie, wykorzystując 23 miliardy euro na preferencyjne kredyty dla deweloperów budujących tanie mieszkania.

Koczujący obywatele

W Alzirze młodzi ludzie spędzili 72 godziny w kolejkach przed biurami sprzedaży, aby uzyskać prawo do zakupu mieszkań VPO za 120 tys. euro.

Premier Pedro Sánchez oficjalnie zaprezentował nowy instrument finansowy, który ma stać się fundamentem hiszpańskiej gospodarki po wygaśnięciu unijnych funduszy rekonstrukcyjnych. Fundusz „España Crece” (Hiszpania Rośnie) dysponuje kapitałem początkowym w wysokości 10,5 miliarda euro, lecz docelowo ma przyciągnąć kapitał rzędu 120 miliardów euro. Sektor mieszkaniowy, będący jednym z najbardziej zapalnych punktów hiszpańskiej polityki społecznej, otrzyma wsparcie rzędu 23 miliardów euro. Środki te mają pozwolić na finansowanie 15 000 mieszkań rocznie, co ma złagodzić drastyczny deficyt lokali na wynajem i sprzedaż. Program będzie zarządzany przez Instituto de Crédito Oficial (ICO), który zaoferuje deweloperom preferencyjne warunki kredytowe, w tym umorzenia długu sięgające nawet 30%, o ile inwestycje będą realizowane poniżej cen rynkowych. Hiszpański rynek nieruchomości nie podniósł się w pełni po pęknięciu bańki w 2008 roku, co doprowadziło do wieloletniego zastoju w budownictwie socjalnym. Obecny deficyt mieszkań szacowany jest przez Banco de España na 700 000 jednostek, co przy obecnym tempie proponowanym przez rząd oznaczałoby 45 lat oczekiwania na rozwiązanie problemu. Skalę desperacji obywateli najlepiej obrazują wydarzenia z miejscowości Alzira pod Walencją. Dziesiątki młodych osób, takich jak 28-letnia Miriam Segura, koczowały od soboty w namiotach przed biurem nieruchomości, aby zapisać się na listę chętnych na mieszkania o statusie VPO (Vivienda de Protección Oficial). Lokale te, wyceniane na około 120 000 euro, są jedyną szansą na usamodzielnienie się dla pokolenia borykającego się z niskimi zarobkami i wysokimi czynszami w metropoliach. Mimo optymizmu rządu, opozycyjna partia PP oraz Vox krytykują plan jako „zasłonę dymną” i recykling niewykorzystanych pożyczek z funduszu Next Generation EU, zarzucając premierowi brak realnych efektów wcześniejszych obietnic dotyczących budowy 200 tysięcy mieszkań. „To największy wolumen finansowania publicznego i prywatnego na dogodnych warunkach w historii naszej demokracji, mający na celu rozwiązanie problemu mieszkaniowego.” — Pedro Sánchez Planowana budowa vs Potrzeby rynku: Roczne cele funduszu: 15, Całkowity deficyt (Bank Hiszpanii): 70023 mld € — wyniosą nakłady na budownictwo mieszkaniowe

Mentioned People

  • Pedro Sánchez — Premier Hiszpanii, który ogłosił powstanie funduszu suwerennego mającego na celu walkę z kryzysem mieszkaniowym.
  • Carlos Cuerpo — Hiszpański minister gospodarki uczestniczący w prezentacji nowego instrumentu finansowego.

Sources: 28 articles from 11 sources