Parlamentarna komisja śledcza uznała, że spektakularna kradzież klejnotów koronnych z Luwru, do której doszło w październiku, była wynikiem „systemowego błędu” kierownictwa muzeum. Posłowie krytykują zarząd placówki za stworzenie „państwa w państwie” i brak nadzoru. W tle śledztwa pojawiają się także zarzuty korupcyjne wobec pracowników oraz doniesienia o poważnych awariach infrastruktury, w tym o zalaniu słynnej Mona Lisy.

Systemowa porażka zarządzania

Komisja śledcza określiła Luwr jako państwo w państwie, krytykując brak skutecznej kontroli nad instytucją ze strony Ministerstwa Kultury.

Zarzuty korupcyjne i zatrzymania

Zatrzymano dziewięć osób, w tym pracowników muzeum, podejrzanych o proceder korupcyjny oraz handel nielegalnymi biletami na dużą skalę.

Zagrożenie dla dzieł sztuki

Oprócz kradzieży, muzeum zmaga się z awariami technicznymi; wyciek wody zagroził najcenniejszym dziełom, w tym Mona Lisie.

Parlamentarna komisja śledcza, badająca okoliczności kradzieży ośmiu klejnotów koronnych z 19 października 2025 roku, przedstawiła druzgocący raport dotyczący funkcjonowania Luwru. Przewodniczący komisji, konserwatywny deputowany Alexandre Portier, stwierdził jednoznacznie, że kradzież nie była nieszczęśliwym wypadkiem, lecz rezultatem głębokich dysfunkcji w zarządzaniu placówką. Komisja określiła muzeum jako państwo w państwie, nad którym Ministerstwo Kultury utraciło realną kontrolę. Eksperci wskazują na konieczność gruntownej reformy modelu zarządzania największą galerią świata, aby zapobiec dalszemu niszczeniu jej prestiżu. Sytuacja wewnątrz instytucji jest alarmująca nie tylko ze względu na bezpieczeństwo zbiorów. Ostatnie dni przyniosły doniesienia o zatrzymaniu dziewięciu osób, w tym przewodników i strażników, podejrzanych o udział w zorganizowanym procederze oszustw biletowych oraz przyjmowanie łapówek. Jakby tego było mało, muzeum zmaga się z awariami technicznymi – wyciek z rury grzewczej doprowadził do uszkodzenia dziewiętnastowiecznego fresku w sąsiedztwie sali, w której eksponowana jest Mona Lisa. Dyrektor muzeum, Laurence des Cars, zaoferowała swoją dymisję, jednak minister kultury Rachida Dati na razie jej nie przyjęła. Muzeum Luwru, otwarte dla publiczności w 1793 roku podczas Rewolucji Francuskiej, od dekad zmaga się z wyzwaniami dotyczącymi masowej turystyki oraz bezpieczeństwa narodowych skarbów Francji. Krytycy wytykają dyrekcji, że skupiła się na komercjalizacji obiektu, zaniedbując podstawowe procedury bezpieczeństwa. W najbliższym tygodniu przed Zgromadzeniem Narodowym mają zostać przesłuchane kluczowe osoby odpowiedzialne za resort kultury oraz samo muzeum. Budzi to ogromne emocje polityczne, gdyż sprawa dotyka kwestii ochrony dziedzictwa narodowego, która we Francji traktowana jest z najwyższą powagą. Opozycja domaga się wyciągnięcia surowych konsekwencji osobistych wobec osób, które dopuściły do tak rażących zaniedbań w sercu Paryża. „Kradzież w Luwrze to nie był wypadek, ona obnaża systemową porażkę zarządzania.” — Alexandre Portier8 — skradzionych klejnotów koronnych FrancjiKalendarium kryzysu w Luwrze: 19 października 2025 — Kradzież klejnotów; 15 lutego 2026 — Zatrzymania pracowników; 18 lutego 2026 — Wyciek i uszkodzenia; 19 lutego 2026 — Raport komisji

Mentioned People

  • Alexandre Portier — Konserwatywny deputowany, przewodniczący parlamentarnej komisji śledczej badającej kradzież w Luwrze.
  • Laurence des Cars — Prezydent-dyrektor Muzeum Luwru, która zaoferowała swoją dymisję po raporcie komisji.
  • Rachida Dati — Francuska minister kultury, która podjęła decyzję o zatrzymaniu dyrektorki na stanowisku mimo kryzysu.

Sources: 11 articles from 11 sources