Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zadał dotkliwy cios polityce handlowej Donalda Trumpa, uznając większość nałożonych przez niego ceł za niezgodne z konstytucją. Sędziowie orzekli, że prezydent nadużył uprawnień, które przysługują wyłącznie Kongresowi. W odpowiedzi Trump zapowiedział drastyczne podniesienie stawek celnych z 10 do 15 procent na ryczałtowym poziomie światowym, co wywołało chaos na rynkach i zapowiedzi miliardowych roszczeń odszkodowawczych.

Sądowy paraliż ceł Trumpa

Sąd Najwyższy stosunkiem głosów 6:3 uznał większość taryf importowych za nielegalne, przywracając decyzyjność w tej sprawie Kongresowi USA.

Odwetowy wzrost stawek

Prezydent Donald Trump zapowiedział podniesienie planowanego cła globalnego z 10 do 15 procent, lekceważąc wyrok sądu i eskalując konflikt.

Lawina roszczeń finansowych

Międzynarodowe koncerny, w tym Breitling, przygotowują wnioski o zwrot miliardów dolarów pobranych przez USA w ramach nielegalnych ceł.

Dyplomatyczna misja Merza

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz uda się do Waszyngtonu, by negocjować w imieniu Europy i przeciwdziałać nowym obciążeniom gospodarczym.

Decyzja Sądu Najwyższego USA z 20 lutego 2026 roku stanowi bezprecedensowe ograniczenie władzy wykonawczej w obszarze polityki celnej. Sędziowie stosunkiem głosów sześć do trzech uznali, że rozporządzenia wykonawcze prezydenta naruszyły wyłączną kompetencję Kongresu do regulowania handlu z zagranicą. Orzeczenie to natychmiast zmobilizowało globalne korporacje, w tym szwajcarskich gigantów takich jak producent zegarków Breitling czy firma Lindt & Sprüngli, do analizy możliwości odzyskania zapłaconych danin. Choć droga do fizycznego zwrotu środków pozostaje skomplikowana prawnie, skala potencjalnych roszczeń szacowana jest na setki miliardów dolarów. Amerykański system prawny opiera się na zasadzie „checks and balances”, czyli wzajemnej kontroli i równowagi władz. Spór o kompetencje celne między prezydentem a parlamentem sięga korzeniami ustawy o taryfach z 1930 roku, znanej jako Smoot-Hawley Act, która przyczyniła się do pogłębienia Wielkiego Kryzysu. Reakcja Białego Domu była natychmiastowa i konfrontacyjna. Donald Trump, korzystając z platformy Truth Social, ogłosił podniesienie planowanych stawek światowych ceł importowych z pierwotnych 10 do 15 proc. Po zakwestionowaniu części ceł w sądzie administracja szuka alternatywnych podstaw prawnych dla nowych taryf, równolegle utrzymując instrumenty oparte na innych delegacjach, w tym na przepisach odwołujących się do bezpieczeństwa narodowego. Kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, zapowiedział pilną wizytę w Waszyngtonie, podkreślając konieczność wypracowania wspólnego, europejskiego stanowiska wobec destabilizacji globalnego handlu. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania również negocjacje handlowe ze Szwajcarią, mimo że tamtejszy Bundesrat deklaruje chęć kontynuowania rozmów. 15% — ma wynieść nowa stawka cła globalnego Eksperci ostrzegają, że mimo sądowego zwycięstwa importerów, niepewność gospodarcza osiągnęła apogeum. Procedury ubiegania się o zwrot ceł mogą trwać latami, a nowa ofensywa taryfowa Białego Domu grozi przerwaniem łańcuchów dostaw. Sąd Najwyższy wprawdzie wyznaczył granice władzy prezydenckiej, ale determinacja Trumpa do realizacji haseł o „twierdzy Ameryka” sugeruje, że wojna handlowa wchodzi w nową, jeszcze bardziej nieprzewidywalną fazę.

Mentioned People

  • Donald Trump — Prezydent USA zapowiadający eskalację wojny celnej.
  • Friedrich Merz — Kanclerz Niemiec planujący negocjacje w Waszyngtonie.
  • Georges Kern — CEO firmy Breitling domagający się zwrotu ceł.