Najnowsze analizy zachowań konsumenckich wskazują na zaskakujący efekt stosowania kas samoobsługowych. Choć urządzenia te miały skracać kolejki i usprawniać proces płatności, dane rynkowe dowodzą, że klienci korzystający z automatycznych terminatów wydają średnio o 40 proc. więcej niż przy tradycyjnych stanowiskach. Eksperci upatrują przyczyn w psychologicznym mechanizmie braku oceny społecznej oraz specyficznych funkcjach interfejsów, takich jak nowe systemy ocen w sieci Biedronka.
Wzrost wydatków o 40 procent
Analizy rynkowe potwierdzają, że brak kontroli społecznej przy kasie automatycznej prowadzi do znacznego zwiększenia wartości średniego koszyka zakupowego.
Brak presji psychologicznej
Klienci swobodniej kupują słodycze i używki, gdy nie muszą konfrontować swoich wyborów z pracownikiem sklepu przy tradycyjnej ladzie.
Nowe systemy ocen
Sieć Biedronka wprowadziła terminale oceny pracy, które przez niedostosowany interfejs wywołują u konsumentów poczucie winy przy pomyłkach.
Rosnąca popularność kas samoobsługowych w polskich sieciach handlowych, takich jak Biedronka czy Lidl, przynosi nieoczekiwane skutki dla portfeli konsumentów. Z badań przytaczanych przez BBC oraz firmę Vita Mojo wynika, że wartość koszyka zakupowego przy samodzielnej obsłudze rośnie średnio o 40 proc. w porównaniu do transakcji u tradycyjnego kasjera. Głównym czynnikiem napędzającym ten trend jest brak tzw. presji społecznej. Klienci, nie obawiając się oceny ze strony pracownika sklepu, częściej sięgają po produkty impulsowe, słodycze czy używki, których zakup przy innym człowieku mógłby budzić poczucie wstydu lub potrzebę tłumaczenia się. Pierwsze kasy samoobsługowe zostały opatentowane w 1984 roku przez Howarda Schneidera, jednak ich masowe wdrażanie w Polsce rozpoczęło się na dużą skalę dopiero w drugiej dekadzie XXI wieku jako odpowiedź na rosnące koszty pracy. Ponadto, nowoczesne interfejsy kas wprowadzają elementy interakcji, które mogą budzić dodatkowe emocje. Przykładem jest nowa funkcjonalność w sieci Biedronka, gdzie po zakończeniu transakcji terminal prosi o ocenę satysfakcji za pomocą emotikon. Konsumenci zwracają uwagę na pułapkę psychologiczną: przypadkowe kliknięcie negatywnej ikony budzi wyrzuty sumienia ze względu na potencjalne konsekwencje służbowe dla personelu. Jednocześnie brak bezpośredniego kontaktu z obsługą sprawia, że 61 proc. klientów czuje się swobodniej w podejmowaniu decyzji o dodatkowych zakupach, co w rezultacie prowadzi do wyższych rachunków końcowych. Wpływ rodzaju kasy na wartość zakupów: Przy tradycyjnej kasie: 100, Przy kasie samoobsługowej: 140 40% — o tyle więcej wydajemy kupując samodzielnie Eksperci od zachowań konsumenckich podkreślają, że wygoda i szybkość idą w parze z osłabieniem samokontroli budżetowej. Kiedy skanujemy produkty sami, skupiamy się na obsłudze urządzenia, a nie na sumowaniu wydatków. W efekcie kasy te stają się dla sieci handlowych nie tylko sposobem na redukcję etatów, ale również skutecznym narzędziem zwiększania marży brutto poprzez stymulację sprzedaży towarów wysokomarżowych.
Media liberalne podkreślają wygodę nowoczesnych technologii i wolność wyboru konsumenta bez presji innych osób. | Media konserwatywne mogą wskazywać na zagrożenie dla tradycyjnych miejsc pracy i psychologiczną manipulację sieci handlowych.
Sources: 6 articles from 6 sources
- Nowa opcja na kasie w Biedronce. Klikniesz nie tę "buźkę" i wyrzuty sumienia murowane (naTemat.pl)
- Na zakupy w kasie samoobsługowej wydajesz nawet 40% więcej pieniędzy (antyradio.pl)
- Przy kasie samoobsługowej wydajemy aż o 40 proc. więcej! Przełomowe wyniki badań - Super Nowości - wiadomości z Rzeszowa i Podkarpacia (Super Nowości24)
- Kasa samoobsługowa to pułapka? Wydajemy przy niej o 40 proc. więcej (Dziennik)
- Korzystasz z kasy samoobsługowej? Wydajesz więcej! (eska.pl)
- Robisz zakupy przy kasie samoobsługowej? Wydajesz więcej (forsal.pl)